sobota, 29 maja 2010

LECHIA ZIELONA GÓRA - ZAWISZA BYDGOSZCZ (5:2) 27.05.10

Każdy wiedział, że to będzie bardzo trudny mecz (Lechia wygrała 5 z ostatnich swoich 6 meczy), ale chyba nie spodziewał się takiego spektaklu. Mecz rozpoczął się bardzo nerwowo. Już w drugiej minucie straciliśmy bramkę ze stałego fragmentu gry (rzut karny), a już w czwartej było 2:0 dla Lechii. Jeszcze kilkanaście minut później mogło być 3:0 ale gracz przeciwników strzelił z 5 metrów w poprzeczkę. Opanowaliśmy grę. Staraliśmy się nawiązać walkę lecz w pierwszej połowie nie daliśmy rady odrobić strat. Dopiero druga cześć przyniosła rezultaty. Szybko strzeliliśmy dwie bramki i już można było mówić o tym, że mecz rozpoczął się od nowa, gdy gracze z Zielonej Góry strzelili nam kolejnego gola. Wtedy już nie daliśmy rady się podnieć. Jeszcze na sam koniec Lechia strzeliła dwie kolejne bramki i wszystko było pozamiatane. Pozostała nam już tylko walka o 3 miejsce, bo awans jest już nie możliwy ze sportowego punktu widzenia, ponieważ Polkowice będące aktualnie na 2 miejscu w tabeli mają duże problemy z ZUS-em. Dlatego nie wiadomo czy otrzymają licencję od PZPN-u.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz